
Cam’ron, który został postrzelony w Waszyngtonie w nocy z 22 na 23 października (patrz: TUTAJ), opuścił szpital i wrócił do domu w New Jersey.
Tuż przed odjazdem do domu raper wydał krótkie oświadczenie: „Ludzie muszą być głupi jeśli sądzą, że stracę głowę i oddam wszystko co mam tylko dlatego, że ktoś mi grozi. Czuję się dobrze. Żeby mnie pokonać, nie wystarczy jakiś kiepski napad”.
Cam’ron myśli podobno o szybkim powrocie do studia, w którym pracować będzie nad nowym albumem „Killa Season”. Płyta ukaże się nakładem Diplomat Records/Asylum Records – labelu, z którym artysta podpisał 3-letni kontrakt wart 2,5 miliona dolarów.