Hip-Hop

DMX – kara za uniki


Po wpłaceniu 25.000 dolarów kaucji, DMX został wypuszczony z aresztu. Raper trafił do więzienia po tym, jak nie stawił się na rozprawie w sądzie.

DMX stawić miał się w sądzie, by odpowiedzieć na zarzuty łamania przepisów drogowych. Pierwszą rozprawę wyznaczono na 16 czerwca, jednak DMX nie pojawił się w wyznaczonym terminie. Powód? Wcześniej umówione spotkanie. Sędzia wyznaczył więc kolejny termin – 21 czerwca. Również tego dnia raper nie pojawił się przed wymiarem sprawiedliwości. Artysta rozchorował się podobno w czasie podróży z Arizony do Nowego Jorku.

Ciążących na DMXie zarzutów naruszeń przepisów drogowych ciężko jest już policzyć. Najbliższe rozprawy rapera to 11 i 24 lipca. Na obu odpowiadać będzie za podobne przewinienia. W sumie: spowodowanie wypadku drogowego, jazdę bez zapiętych pasów, niebezpieczne manewry drogowe i prowadzenie pojazdu bez prawa jazdy.

Co na to DMX? „Czasem trafiam do policyjnej kartoteki po to, żeby dali mi mandat. Czy wy mówicie poważnie? Musicie zakuwać mnie w kajdanki, tylko po to, żeby dać mi pierdolony mandat? Ta sama rzecz jednocześnie śmieszy i smuci. Czasem jadę po pijaku 150 mil na godzinę i mnie puszczają [na zasadzie] – 'Mój dzieciak cię uwielbia. Życzę miłego wieczoru’. A czasem jest tak: 'Jesteś DMX, proszę wysiąść z pojazdu” – tak w wywiadzie dla Allhiphop mówił DMX.

Exit mobile version