Fat Joe zamierza zabijać, powrót do starych klimatów na nowym albumie
Hip-Hop

Fat Joe zamierza zabijać, powrót do starych klimatów na nowym albumie


Ostatnie wydawnictwa Josepha Cartageny, znanego szerzej pod ksywką Fat Joe odniosły raczej średni sukces. Może dlatego raper zdecydował się, a przynajmniej zapowiada zmianę stylu. Nadchodzący album ma być powrotem do starych klimatów, znanych z wcześniejszych wydawnictw rapera. Przeczytajcie co sam Joey Crack mówi na ten temat.

Próbowałem mówić „Hello, Aloha”- ale oni nie chcą, żeby Fat Joe to robił. Zrobię coś, w czym jestem ekspertem; zwie się to „zabijaniem ludzi”. Właśnie dlatego to będzie [nosić tytuł] The Darkside: Volume 1. Jak tylko to usłyszysz, już nigdy nie będziesz chciał, żeby Fat Joe zrobił coś innego. Wiedz tylko, że ta płyta będzie prawdziwym trupem.
Widzę to tak, robisz całą tą całą milutką muzykę, ale to i tak się nie sprzedaje. Możesz też robić to, co jest twoją siłą. Jestem z Diggin’ in the Crates, od Big L’a, Big Puna. Wywodzę się z tego ciężkiego gówna. Nie bawię się z czarnuchami. Maska jest zdjęta, rękawice są ściągnięte. Zmieniamy klimat, mamy to gdzieś.

Przy pracy nad płytą udzielają się Young Jeezy, Busta Rhymes, DJ Khalede, Cool & Dre, Alchemist, Street Runner i inni. Pojawi się też tam Scott Storch, który ma przygotować szereg beatów.

Niektórzy chcieliby, żebym skończył. Mam parę rzeczy, które rozgrzeją radio. Gdy Funk Flex (Funkmaster Flex, DJ, producent jednej z najpopularniejszych w Stanach stacji- HOT97) usłyszy pierwszy singiel który zamierzam wypuścić, z Young Jeezym, będzie go grał od siódmej wieczorem do jedenastej. Bez żadnych innych piosenek w stacji, bez przerwy. Najgorszą rzeczą jaką można zrobić Fat Joe to zepchnąć go na bok, w róg, albo odebrać mu możliwość do oddychania. On jest wojownikiem. On nadchodzi i będzie walczyć bardziej zawzięcie kiedykolwiek… Fat Joe kroczył przez ogień i ma za sobą najzimniejsze zimy.

olik

17 Comments

  • norsev 11 stycznia 2010

    Słuchałem kiedyś Fat Joe, ale teraz nie robi już takich dobrych kawałków, a te „uzdrawianie rapu” może skutkowac albo dziadostwem albo jakimś podobnym wpadającym w ucho stylem, bo tamten rap to już historia. Takich samych piramid nie zbudują.

  • blaba 11 stycznia 2010

    Niektórzy raperzy w Polsce marzą o sprzedaniu 8tys. płyt a w USA jest to mało, ale wierzę w to, że jak będzie nowe wydawnictwo to Joe powróci w wielkim stylu.

  • faklen 11 stycznia 2010

    Fat Joe wpierdala 50 Centa odbytem

  • ... 10 stycznia 2010

    Ostatni album fat joe 8 tysiecy, w zasadzie na to zaslugiwal bo bardzo slabe wydawnictwo, chociaz znowu zlym raperem to on nie jest i stac go na cos wiecej.

  • jeeee 10 stycznia 2010

    ty bla daj se juz siana co kazdy wie ze grubego juz daaawno nikt nie kocha ani nie slucha wiec sie gon

  • blaba 10 stycznia 2010

    Po pierwsze to nie nyggas tylko Latynos… a co do uzdrowienia rapu komuś się to może uda i oby to było w najbliższym czasie bo to co się teraz odwala to aż się śmiać chce

  • tasty 10 stycznia 2010

    mam nadzieje, ze bez kitu wroci dawny jowe ;D

  • spidi 10 stycznia 2010

    50 sprzedał już ponad 300 tysięcy, a ogólnie to pewnie z 3 razy więcej od Fat Joe. Grubas kiedyś robił coś ciekawego, ale teraz jego twórczość jest chujowa i wątpie by wrócił z czymś mocnym. Teraz każdy chce hip- hop uzdrawiać, ale nie jest to takie proste jak myślą co nie które niggasy.

  • nycc 10 stycznia 2010

    Co wy chcecie, Elephant In The Room był jedną z lepszych płyt w 2008. Jeżeli utrzymał by płytę w klimatach That White, byłoby nieźle.

  • blaba 10 stycznia 2010

    wszyscy mu jedziecie a to jest jeden z lepszych raperów wiedz morda ci co się nie znają….a 50 to frajer i tez sprzedał ledwie 150tys. hahaha….

  • el presidente 10 stycznia 2010

    No jesli miałby wrócić to klimatu jaki prezentował w pierwszej połowie lat 90tych to byłoby zajebiście. Jeśli to prawda co Joe obiecuje, to czekam na płytke :))

  • real 10 stycznia 2010

    Fat Joe – My fofo ! gdzie jest 50?

  • eluqa 10 stycznia 2010

    Dobry to on był za czasów DITC,teraz chujnia

  • compton 10 stycznia 2010

    co jak co nie idzie mu ostatnio ale raperem jest dobrym a jego wcześniejsze projekty były zajebiste, on nie zaczynał z 50 on go zaczął jechać tak samo jadakiss’a i innych ale widzę ze nikt juz nikt tych czasów nie pamięta ;]

  • haha ha 10 stycznia 2010

    gruby zmien branze nikt cie nie chce w zadnej odslonie po prostu sie wypaliles brauuu haha

  • mr.weed 10 stycznia 2010

    niepotrzebnie zaczynal z 50 heh

  • malin 10 stycznia 2010

    pierdol sie grubasie znow sprzedaz marne 8 tysi frajerze i znow wszyscy cie wysmieja lacznie z fifftim

Comments are closed.