
Piosenkarz R&B Ginuwine pozwał wytwórnię płytową i jej właściciela w związku z rzekomym niewywiązaniem się z kontraktu, którego efektem były różnego rodzaju straty jakie poniósł artysta.
Ginuwine po podpisaniu kontraktu z King Music Group miał otrzymać 1,75 miliona dolarów w tym 500 000 płatne z góry. Właściciel labelu – Michael Bourné – z kontraktu się nie wywiązał, a płyta nie została nagrana. Obie strony doszły co prawda do porozumienia, jednak miało ono zaowocować w „znaczących szkodach i stratach na polu zawodowym”, a także „niemożnością nagrania nowego materiału”. Co najciekawsze w całym zamieszaniu, to fakt, że wytwórnia, z którą piosenkarz podpisał kontrakt podobno w ogóle nie istniała.
Mamy podstawy przypuszczać, że Bourné nigdy nie zamierzał wywiązywać się ze zobowiązań – powiedział przedstawiciel Ginuwine’a Brandon J. Witkow – Bourné bez przerwy fałszował swoje intencje i możliwości dotyczące kontraktu. W rezultacie Ginuwine nie miał innego wyboru, jak wystąpić na drogę prawną, by uzyskać rekompensatę za utratę wielu zawodowych szans jak i poniesienie strat osobistych.
Ginuwine wydał do tej pory 3 platynowe albumy Ginuwine…The Bachelor, 100% Ginuwine i The Life. Wydany w 2003 roku krążek The Senior pokrył się złotem i był ostatnim sukcesem komercyjnym artysty.
Mr. Chris