W wywiadzie udzielonym magazynowi Vibe Bow Wow przyznał, że przez ostatnie 10 lat ukrywał swój prawdziwy wizerunek. Musimy jednak rozczarować tych, którzy liczyli na gejowski coming out Bow Wow.

Bow Wow stwierdził, że jego najnowszy album będzie płytą zdecydowanie bardziej kontrowersyjną niż poprzednie, przez to bardziej męską niż chłopięcą. No cóż – 20tka już dawno na karku, trudno udawać, że jest inaczej.
„Ta płyta będzie najbardziej osobistym wydawnictwem w mojej karierze. Ze względu na tytuł będzie również najbardziej kontrowersyjnym. Część pewnie mnie za to znienawidzi, ale część ludzi zrozumie dlaczego czuję się tak a nie inaczej. Nie ogłosiłem jeszcze tytułu płyty, ale zdecydowałem już, że pójdę po bandzie. To jest kwestia tego jak ja to postrzegam i pewna wypadkowa mojej wrażliwości” – powiedział Bow Wow.
Raper przyznał, że jest zmęczony tym, jak ludzie go odbierają i twierdzi, że przez ostatnią dekadę ukrywał prawdę o sobie. Na płycie, wydanej w Cash Money, chce to zmienić.
„Jestem gotów na otworzenie się i pokazanie światu kim jestem. Musiałem poświęcić granie roli, której nigdy nie chciałem grać. Nie jestem na co dzień osobą, którą widzicie w mediach i teledyskach. Musiałem przez ostatnie lata trzymać się tego, ponieważ zależało mi na tym, żeby zapewnić bezpieczeństwo mojej matce i mojej rodzinie. Ale dość już tego. Nie czułem się dobrze robiąc coś, do czego nie byłem przekonany i z czym nie czułem się dobrze. Teraz jestem gotowy powiedzieć jedno: jeśli ci się to nie podoba, to twój problem. Nie musicie mnie lubić.” – powiedział Bow Wow.
Na amerykańskich blogach oczywiście od razu pojawiły się sugestie, że ten wywiad to przygotowanie do oświadczenia światu, że Bow Wow jest gejem. Co o tym sądzicie? Gadka promująca płytę, czy rzeczywiście możemy się spodziewać skandalu?