
W czwartą rocznicę śmierci Bizarre wspomina zmarłego współtowarzysza z D12 – Proofa.
„Proof to hip-hop z Detroit. Zostawił po sobie dużą pustkę do wypełnienia, więc wciąż ciężko nam jest poradzić sobie z tą stratą. Wciąż za nim tęsknimy. Gdyby żył, fajnie byłoby zobaczyć go w spółce z nowymi graczami rap biznesu. Jego żarty były legendarne. Każdemu w każdej chwili mógł wyciąć jakiś numer. Szczerze mówiąc, zawsze najbardziej obrywali dziennikarze. Wciąż robilibyśmy różne głupie numery, takie jak otwieranie drzwi na golasa” – wspomina Bizarre. Artysta zdradza też najbliższe plany wydawnicze D12: „Wkrótce ukaże się mixtape Kuniva, mój album jest już skończony. Po trasie koncertowej wszyscy zamierzamy udać się do studia, żeby popracować nad nową płytą. W chwili obecnej chodzi tak naprawdę o to, by kontynuować pracę D12 i dzieło Proof’a.
Proof, a właściwie Deshaun Holton, zginął cztery lata temu w Detroit. Został zastrzelony w klubie 3C. Miał 32 lata.
6 Comments
Comments are closed.