
Jadakiss, który przygotowuje właśnie swój nowy album, podzielił się ostatnio swoimi przemyśleniami na temat obecnego stanu przemysłu hiphopowego i swojej nowej płyty, która zostanie wydana przez Roc-A-Fella Records.
Jada ma już podobno około 8 gotowych utworów, które mają znaleźć się na jego nowym krążku, jednak wydaje się, że to dopiero początek nagrywania:
Wciąż muszę się zgadać z Kanye, Just Blaze’em, może Pharellem, mam nadzieję, że uda się z Dr. Dre, Toompem, z kimkolwiek kto ma w sobie ogień – Timbaland, Storch – nikogo nie dyskryminuję. Jeśli jest gorący, to chcę go na albumie.
Nie ma jeszcze oficjalnego tytułu płyty, jednak Jada bardzo poważnie rozważa wariant Kiss My Ass:
Nas wypuszcza 'Niggera’, to czemu miałbym nie nazwać jej 'Kiss My Ass’. Myślę, że to by przeszło. 'Kiss My Ass’ wkrótce w sklepach.
Raper nie oszczędzał słów, krytykując obecny stan hiphopu:
Ta gra jest popieprzona. (…) Ja po prostu robię swoje. Muzyka to pieprzony śmietnik. Kanye wyszedł z porządną muzyką i dobrze ją sprzedał. T.I. tak samo. Alicia Keys również. Jeśli twoje nagrania były gorące to się sprzedawały.
Nie wińcie nikogo, tylko róbcie lepszą muzykę – kontynuuje Jada – To jest biznes, więc powinniście być wkurzeni jedynie na siebie. Albo muzyka była słaba, albo nie potrafiliście pilnować interesów. To proste.
Mr. Chris