
Kolejna sceniczna wpadka Lauryn Hill. Tym razem kompromitujący występ miał miejsce w miniony weekend w Paramount Theatre w Oakland (Kalifornia).
Jak donosi prasa, artystka zawiodła fanów już na początku koncertu. Krótko po rozpoczęciu imprezy, która i tak wystartowała ze znacznym (2,5-godzinnym) opóźnieniem, zaledwie po po czterech wykonanych kawałkach, około 100 osób zdecydowało sie opuścić salę bucząc i głośno domagając się zwrotu za bilety. Jednak nie tylko kiepski głos Lauryn spowodował u słuchaczy gwałtowny przypływ niestrawności. Zachowanie pani Hill również pozostawiało wiele do życzenia. Artystka potykała się o własne nogi, a nawet przewróciła się na sceni. Niektórzy zaczeli zadawać pytania, co właściwie zdarzyło (zażyło) się przed koncertem.
Z innych wiadomości. Jak zapowiada wytwórnia Sony w bliżej nieokreślonej przyszłości ukaże się nowa płyta Luryn Hill. Do wiadomości nie podano jednak żadnych szczegółów, z datą premiery na czele.