
Fani rockowego brzmienia w wykonaniu Weezy’ego będą musieli jeszcze trochę poczekać. Nowy album Lil Wayne’a – „Rebirth” został po raz kolejny przesunięty. Tym razem płyta ma się ukazać pod koniec lipca.
Przypomnijmy – płyta miała się początkowo pokazać 7 kwietnia tego roku. Po kolejnych przesunięciach album ma się ostatecznie ukazać na rynku 21 lipca. Żeby posłuchać kolaboracji Wayne’a z Fall Out Boyem, Kevinem Rudolfem czy Avril Lavigne przyjdzie nam więc jeszcze trochę poczekać.
Co ciekawe, data 21 lipca nie jest datą ostateczną, a źródła zbliżone do Cash Money twierdzą, że płyta może się ukazać…później. Album, który miał się ukazać 9 czerwca przesunięto na 23 czerwca. Gdy okazało się, że tego samego dnia ukaże się nowy album Ashley Tisdale, premierę przesunięto na 21 lipca. Tym razem Weezy będzie miał mniejszą konkurencję w postaci LeToya’i Luckett.
Pomimo zapewnień Weezy’ego, że album zostanie wkrótce wydany, coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że Universal Records nie odważy się na premierę rockowego eksperymentu Wayne’a.
Powodem takiego zachowania menadżerów Universalu ma być kiepski efekt singla „Prom Queen„, który nie odniósł spodziewanego sukcesu, docierając maksymalnie do 15 miejsca listy Billboard.