
Strona internetowa TheSmokingGun.com odpowiedzialna swego czasu za podważenie „przeszłości” Akona, znowu wywołała spore zamieszanie. Kilka dni temu zaprezentowano zdjęcie rzekomo dziewiętnastoletniego Rick Rossa ubranego w strój pracownika służby więziennictwa. Obraz ten miał podważyć wizerunek rapera jako byłego handlarza narkotyków.
Rick Ross od razu zaprzeczył takim pogłoskom:
Moje życie jest w stu procentach prawdziwe. Ci internetowi hakerzy nałożyli zdjęcie mej twarzy z czasów kiedy byłem nastolatkiem na ciało innej osoby. Nie uważacie, że jeśli byłaby to prawda, podaliby więcej szczegółów jak daty albo cokolwiek innego? Działam w przemyśle rozrywkowym i wielu ludzi mnie nienawidzi ponieważ jestem na szczycie. Jak powiedziałem przed chwilą – moje życie jest w 100 procentach prawdziwe.
Ten komentarz sprzed kilku dni nie uspokoił jednak nastrojów. Wielu raperów wypowiedziało się ostatnio w tej kwestii i, co ciekawe, w większości stawali w obronie Rossa.
Reprezentant ekipy The Clipse – Malice – stwierdził, że Ross nie wyrzekłby się zdjęć, jeśli te byłyby prawdziwe. Spytany natomiast, czy sytuacja teoretycznie mogłaby zmienić jego nastawienie do kolegi po fachu, odpowiedział:
Myślę, że prawdziwe czarnuchy tak do tego nie podchodzą. Sytuacja nie znaczyłaby, że to o czym mówi w rymach jest nieprawdą. Wierzę, że to nic złego, nawet jeśli to on jest naprawdę na tych zdjęciach ponieważ nie można komuś robić wymówek za to, kim był w przeszłości. Nie sądzę, by to mogło zdyskredytować tego człowieka.
Druga połowa ekipy The Clipse – Pusha T – nie był aż tak wylewny w swoim komentarzu:
Nie zamierzam się w to zagłębiać. Nie wiem jak to wszystko może na niego wpłynąć czy jak wpłynąć powinno. Wiem, że środowisku hiphopowemu wybaczano o wiele gorsze przewinienia.
Rada Fabolousa była natomiast prosta – trzeba skoncentrować się na robieniu hitów:
Nie wiem czy to może go zranić. Jako artysta, moim zdaniem, Ross robi świetną muzykę. Zawsze gdy tylko się spotykaliśmy okazywał mi sympatię i szacunek. Każdy ma jakąś przeszłość. Nie wiem czy bycie strażnikiem więziennym było jego przeszłością. Nie czuję się kompetentny, by to oceniać. Myślę, że jak dalej będzie robił to co robi, zamiecie wszystkie śmieci pod dywan. Wiecie co? To są właśnie znamiona sukcesu. To dlatego są ataki [na Rossa] i nagle wypłynęły te zdjęcia. Powinien dalej robić to co robi. – powiedział Fab w wywiadzie dla MTV.
Maino natomiast wygląda na zawiedzionego takim stanem rzeczy:
Jestem zawiedziony. Naprawdę zawiedziony. Schlebiam sobie, że jestem w stu procentach tym kim jestem. Jeśli poszedłbym do college’u i miał wcześniej jakąś pracę – powiedziałbym o tym. On, w mojej opinii, powinien się po prostu do tego przyznać. [Powiedzieć:] 'słuchajcie, miałem 19 lat, to była część mojego życia… dopiero potem zająłem się kokainą’. Nie mam do niego pretensji o to co robił przed rapowaniem. Nie o to mi chodzi. Problem jest w tym, że zaprzecza, że to robił. Powiedział, że zdjęcia były przerobione w Photoshopie i nie są prawdziwe.
Najświeższe plotki dotyczące całej sprawy wskazują na Trick Daddy’ego jako odpowiedzialnego za upublicznienie zdjęć. Raper mógł mieć w tym cel, gdyż jak wiadomo, nie zawsze stosunki między nim a Rossem dobrze się układały. Trick Daddy zaprzeczył jednak takim pogłoskom:
Gdzie jest ten blog z tym video, na którym rzekomo mówię, że to ja to zrobiłem? Ktoś chce użyć mojej osoby, żeby wywołać zamieszanie. Chcą wykorzystać Tricka, a ja im na to nie pozwolę. Ktokolwiek nie wypuścił tych zdjęć, dlaczego nie zachowa się jak mężczyzna i się nie przyzna? Nie starajcie się zwalić tego gówna na moje barki. – skomentował Trick Daddy.
Co natomiast myśli raper z Miami o całej sytuacji?
Nie będę komentował ani zdjęć, ani zamieszania. Nie będę wchodził w takie kwestie dotyczące Rick Rossa czy kogokolwiek innego w rapgrze. A już na pewno nikogo z mojego osiedla. Każdy kto mnie zna, wie, że dwie podstawowe wartości dla Tricka to miłość i szacunek. Nie robię takich rzeczy.