Hip-Hop

Porażka albumu Consequence’a?


Premiera krążka „Don’t Quit Your Day Job” wydanego nakładem wytwórni G.O.O.D. Music, miała miejsce 6 marca. Chociaż dzieło Consequence’a pojawiło się na liście Billboard na pierwszym miejscu wśród debiutów, to album zanotował katastrofalną sprzedaż. W pierwszym tygodniu płytę nabyło 7,5 tysiąca osób.

„Wiedziałem, że będę musiał sam sprzedawać swoje nagranie. Tak naprawdę to na promocję nie wydałem nawet dolara. Nie zobaczycie żadnych billboardów reklamujących moją płytę. Jeśli się spojrzy na sytuację z boku, to można powiedzieć, że Consequence sprzedał tylko siedem tysięcy. Lecz jeśli ktoś orientuje się w szczegółach, wie, że w wytwórni mówi się o mnie, jakbym osiągnął dobry wynik. Płyta się jeszcze nie zwróciła, ale jestem tego dużo bliżej niż wszyscy artyści, którzy są teraz w pierwszej dziesiątce listy Billboard.” – powiedział Cons.

Niektórzy zastanawiają się, czy to Kanye West – CEO G.O.O.D. Music, nie pokpił spawy.

„Musicie zrozumieć, że podpisałem kontrakt z innym artystą. Myślicie, że Jay-Z dał Kanye Westowi takie wsparcie, na jakie zasługiwał, albo jakie sam by sobie zafundował gdyby miał coś do powiedzenia w tej kwestii? To dokładnie taka sama sytuacja.” – wyjaśnia raper.

Artysta przyznaje jednak, że spodziewał się sprzedaży na poziomie 10 tysięcy. Podjął również wyzwanie z tymi, którzy wątpią w wartość artystyczną jego płyty. Ogłosił promocję wedle której, jeśli słuchacz nie znajdzie choćby jednego utworu, który mu się spodoba, otrzyma zwrot pieniędzy. Raper planuje również wypuścić drugi singiel pt. „Don’t Forget 'Em”, który wyprodukował Kanye West. W planach Consequence’a jest także krótka, dwudziestodniowa trasa koncertowa, zatytułowana „Job Experienced Tour”.

Nie obyło się również bez złośliwych komentarzy, pokazujących ironię losu między tytułem „Don’t Quit Your Day Job” a marną sprzedażą. „Nie obchodzi mnie co o mnie mówią (…). Dopiero pierwszy tydzień za nami. To jest maraton a nie sprint. Jeśli ktoś myśli, że moja kariera jest skończona to jest w poważnym błędzie” – tak raper podsumowuje całe zamieszanie.

Mr. Chris

Exit mobile version