
The Clipse to ekipa znana głównie z tego, że każda ich płyta jest wielokrotnie przekładana, a jak już się ukazuje, to z miejsca staje się komercyjną klapą. Tym razem swoją frustrację przelali na króla Nowego Orleanu, Lil Wayne’a.
To fakt – trudno nie być zmęczonym Weezym. Raper, który promuje obecnie albumy swoich ziomków z Curren$y, pracuje nad płytą z Juelzem Santaną a w międzyczasie wypuszcza kolejne mixtejpy i obecny jest w remiksach najgorętszych bangerów ostatnich miesięcy, robi wokół siebie zbyt wiele zamieszania.
Ta sytuacja zdenerwowała panów z The Clipse, którzy w wywiadzie udzielonym magazynowi Laced zaatakowali Weezy’ego.
„Nie możesz całować innego faceta, nie możesz zachowywać się jak ciota i nie możesz kraść czyjegoś stylu.” – mówi Pusha T. „Nie możesz starać się rapować jak Jay-Z, ubierać się jak The Clipse, stać się dilerem koki po nagraniu pięciu albumów. I nie możesz teraz zacząć ubierać się jak Jim Jones. Nie możesz kraść czyjegoś stylu. Nie możesz robić tych wszystkich rzeczy i oczekiwać, że ludzie będą kiedyś postrzegać Cię jako legendę. Musisz kreować trendy, a on (Weezy) nie robi tego. On kopiuje, niczego nie tworzy.” – mówi Pusha T.
„Ludzie na ulicy mówią, że Weezy starał się kopiować nasz styl. My nigdy czegoś takiego o nim nie mówiliśmy, bo tak naprawdę nam to wisi. Mamy poważniejsze rzeczy na głowie niż Weezy Fucking Baby – daj spokój człowieku, to ciota!” – podsumował rapera z Nowego Orleanu Pusha T.
Z tego wywiadu może wykluć się poważniejszy beef, ponieważ już wielokrotnie Weezy stawiał się w opozycji do ekipy z Virginii, mniej lub bardziej wyraźnie pokazując co naprawdę myśli o podopiecznych Pharrella. Swego czasu dostało się chłopakom za noszenie ciuchów marki Bape – Weezy postawił ich obok Pharrella i Kanye, dzieląc raperów noszących te ubrania na twardzieli (On) i „pedałów” (reszta).