Hip-Hop

T.I. pobił menagera Ludacrisa | Nowa płyta w necie


Na przyjęciu zorganizowanym przez vice prezydenta WMG, Kevina Lilesa, doszło do bójki z udziałem T.I. i menagera Ludacrisa, Chaka Zulu.

Imprezę, która odbywała się wczoraj, przerwała kłótnia pomiędzy Lilsem i Zulu. Do kłócących się dżentelmenów podszedł T.I., który stanął po stronie swojego wydawcy. Od tego momentu wydarzenia potoczyły się błyskawicznie: po kilku ciosach rapera z Atlanty interweniowała ochrona, która odciągnęła go od Zulu. Kilka minut później doszło do kolejnego spięcia między panami T.I. a Zulu – ochrona rozdzieliła panów w momencie, w którym T.I. zaczął dusić szefa wytwórni DTP.

Jak twierdzą obecni na imprezie – Ludacris nie brał udziału w zadymie. Była to dla niego próba charakteru, ponieważ jeszcze w ubiegłym roku mocno iskrzyło między obydwoma raperami, a Luda nagrał nawet dissujące T.I. kawałki „Tell It Like It Is” oraz „War With God„, w którym dostało się również Lil Wayne’owi. Panowie wyjaśnili jednak różniące ich kwestie i od tego czasu na Południu panował spokój. Aż do wczoraj…

Ponieważ nieszczęścia lubią chodzić parami, T.I. zaliczył kolejną wtopę. Tym razem rapera dotknęła plaga piractwa: jego najnowszy album „T.I. vs T.I.P.” znalazł się w internecie na dziesięć dni przed zapowiadaną na trzeciego lipca premierą. Wytwórnia szuka winnych, obawiając się o sprzedaż nowego albumu rapera z Atlanty.

Exit mobile version