
Dopiero co informowaliśmy o rozpoczynającym się procesie rapera (tutaj), a już można uznać sprawę za zamkniętą. T.I. przyznał się do stawianych mu zarzutów.
Zarzuty o których mowa to podwójny zarzut posiadania karabinów maszynowych i tłumików oraz nielegalnego posiadania broni.
Sędzia Charles Pannell, Jr na mocy ugody ma skazać rapera na rok i jeden dzień więzienia. Jednak został postawiony pewien warunek. Jeśli raper złamie chociażby jedno z postanowień zawartych ugodzie, kara więzienia może ulec wydłużeniu. Wyrok może zostać również zmniejszony jeśli raper nie będzie robił żadnych problemów za kratkami.
W ugodzie, T.I. zobowiązuje się do odpracowania 1500 godzin prac społecznych, 1000 w trakcie pobytu w więzieniu, 500 po wyjściu na wolność. Praca polegać będzie między innymi na rozmowie z trudną młodzieżą z całych Stanów na takie tematy jak szanowanie policji, zapobieganie przemocy, o tym jak zła jest broń, narkotyki i gangi.
Wierzymy, że ta decyzja (ugoda) jest w interesie publicznym – powiedział adwokat, David Nahmias, dodając również, że dzięki rozmowom rapera z młodzieżą uda się ją w pewnym stopniu powstrzymać od popełniania przestępstw i rujnowania własnego życia.
Jestem wdzięczny sądowi i władzą, że dali mi szanse, że jako część mojego wyroku mogę poświęcić na pomoc dzieciom, przestrzec je przed popełnieniem błędów jakie ja popełniłem. Całkowicie zdaje sobie sprawę z tego, że złamałem prawo i że muszę ponieść tego konsekwencje. Podchodzę do tego bardzo poważnie. – powiedział T.I. w swoim oświadczeniu.
Jeśli raper nie sprosta warunkom ugody, kara więzienia może się wydłużyć do 57 miesięcy pozbawienia wolności. Dodatkowo, jeśli sędzia Panell stwierdzi, że raper nie poczuwa się winny swoich czynów, może mu dołożyć dodatkowe 40 miesięcy więzienia, co daje w sumie 97 miesięcy pozbawienia wolności.
swinka