Wywiad z THS Klika
Wywiady

Wywiad z THS Klika


THS KLIKA to uliczna ekipa z warszawskiego Gocławia znana szerszemu gronu z kawałków: „Życie Warszawy” czy „Reprezentuje siebie”. Chłopaki po latach nagrywania wydali debiutancki krążek w Prosto. W siedzibie wytwórni przy herbacie rozmawialiśmy o: nowej płycie, stosunku do polityki, współpracy z Prosto i… zresztą przeczytajcie sami!

Jesteście obecni na scenie od 10 lat, liczne koncerty, gościnne udziały jeszcze jako Da Dope Clan na składankach Volta…

THS: Chcielibyśmy zaznaczyć, że THS KLIKA to, co innego niż Da Dope Clan. DDC tworzyli Roman i Singor, po rozpadzie tego zespołu powstała THS KLIKA, czyli: Suja, Roman i Dj Def.

Jako THS wystąpiliście gościnnie na płytach Hemp Gru, Bez Cenzury czy W Czerni i bieli…

Suja: Już na „Hip- hopowym raporcie z osiedla” Dj Volta byliśmy, jako THS. To był pierwszy nasz wspólny oficjalny kawałek.

Ale na płycie utwór był podpisany jako Da Dope Clan…

Roman: To był bardzo wielki błąd. Niestety wytwórni, która wydawała tę płytę nie interesowało jak będzie to podpisane i wkradła się pomyłka. W każdym razie to był pierwszy wspólny kawałek THS-ów.

Dlaczego trzeba było tak długo czekać na Wasz debiutancki album?

Roman: Złożyło się na to bardzo wiele czynników. Z jednej strony obiecywanki cacanki niektórych ludzi, którzy mówili: „nagrajcie nam kawałek na składankę a my was wydamy” i tak to się ciągnęło przez parę ładnych lat. W końcu udało nam się dotrzeć do studia Waca i zaczęliśmy nagrywać kawałki na debiutancką płytę.

Suja: Po pewnym czasie dogadaliśmy się z Sokołem…

Właśnie…Jak doszło do współpracy z wytwórnią Prosto?

Suja: Nagrywaliśmy płytę u Waca, która miała wyjść już wcześniej, niestety z wiadomych powodów nie wyszła. Zrobiliśmy demo u siebie w studio, dodaliśmy kawałki ze studia Waca i zadzwoniliśmy do Sokoła. Sokół przesłuchał materiał, spodobał mu się i przyłożył rękę do tego żeby płyta wyszła w Prosto.

Jesteście zadowoleni, że wydaliście płytę właśnie w Prosto?

Roman: Nie mamy żadnych zastrzeżeń, na razie jest bardzo elegancko.

DJ Def: Nikt do mnie nie dzwoni rano i nic ode mnie nie chce. Bardzo mi się to podoba.

Suja: Jest dobra promocja, nagraliśmy pierwszy teledysk…

Roman: Pozdrawiamy całą ekipę Prosto i wszystkich, którzy przyłożyli rękę do wydania tego albumu.

DJ Def: W wytwórni panuje bardzo rodzinna atmosfera. Nie muszę się użerać z panem w garniturze tylko rozmawiam sobie ze wszystkimi na stopie koleżeńskiej.

Na płycie na 16 kawałków. 11 jest z udziałem gości, zgromadziliście czołowe postacie warszawskiej sceny, nawijają m.in.: Pono, Sokół, Włodi czy Wilku- skąd pomysł na tak dużą ilość featuringów?

DJ Def: Może niektórzy się ze mną nie zgodzą, ale myślę, że featuringi zawsze urozmaicają płytę. Jest to dodatkowy plus, dodatkowa zajawka. Mi się to strasznie podoba, lubię płyty z dużą ilością gości, gdyż uważam, że dzięki temu stają się ciekawsze.

Suja: Jakby na płycie było 16 utworów i w tych utworach nie było by żadnych featuringów to ta płyta byłaby monotonna. Uważam tak jak mój kolega, że featuringi muszą być.

Roman: A, że jest ich tyle to akurat wynikło z tego, że powstawały poszczególne kawałki na płytę, powstawały nowe projekty…

Suja: I to jest nagrane z kolegami. To nie jest tak, że my lataliśmy, że chcemy mieć na płycie Wilka czy Sokoła. To są nasi koledzy i wspólne nagrywanie samo wynikało. Tak jak np. Pono przyjechał do nas, napisał, zjaraliśmy jednego joincika, potem drugiego, napiliśmy się piwka później nagrał elegancką ósemeczkę. Dograło się, złożyło się i tak to wygląda, nie robimy nic na siłę.

Roman: Czasami tak jest przy nagrywaniu kawałka, że są dwie zwrotki, Ty uważasz, że powiedziałeś wszystko ze swojej strony i chciałbyś żeby ktoś go urozmaicił, dodał coś od siebie.

DJ Def: Czasami są podkłady, że od razu słyszysz, kto by do niego pasował. Tak było przypadku „Czarno na białym”, jeszcze zanim Włodek się dograł było słychać, że na maksa siedzi tam jego wokal.

Nie boicie się oskarżeń, że im więcej gościnnych udziałów na płycie tym mniej własnych pomysłów na kawałki?

DJ Def: Ja się nie boje żadnych oskarżeń, olewam taką krytykę.

Roman: Jednemu się to nie będzie podobało, drugi to uszanuje i będzie się podobało. Każdy powinien coś dla siebie znaleźć na naszej płycie.

Suja: Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził…

DJ Def: Dokładnie, są płyty, które mogą mi się podobać a Suji czy Romkowi nie i możemy o tym podyskutować.

Na krążku poza producentami z 1 ligi jak: 600V, Waco czy Siwers można usłyszeć ciekawe brzmienia debiutantów: Olka, DJ Defa, Krzysia i Piotrasa- powiedzcie cos więcej o nich, jak doszło między Wami do współpracy i czy będziemy mieli okazje gdzieś jeszcze ich usłyszeć?

Roman: Te osoby, o których mówisz to młode talenty. Zacznijmy od Krzysia, który jest naszym dobrym kolegą z podwórka, złożyło się tak, że od zawsze interesował się muzyką i rzeźbił sobie bity w domowym zaciszu. Powstało kilka projektów, wybraliśmy sobie kilka bitów, które sobie bardzo cenimy i jesteśmy z nich zadowoleni.

DJ Def: Myślę, że będzie można usłyszeć bity Krzysia jeszcze na nie jednej płycie.

Suja: Tak samo Szopen (czyt. Dj Def) zrobił kilka fajnych bitów, np.: do „Judasza” czy „Nocnych marków”…

Roman: Następna osoba to Piotraz, chłopak, którego poznaliśmy przez przypadek na imprezie w klubie. Okazało się, że głęboko siedzi w temacie, zna wszystkie francuskie płyty, czego bym się nie spodziewał po pierwszym koleżce poznanym w klubie. Piotraz zrobił bity do „O tym mowa” i „Ten Rap” i wniósł swoją cegiełkę do tej płyty. Jeżeli chodzi o Olka to jest to trochę niezręczna sytuacja mówić o jego bicie z tego względu, że dostaliśmy go przez trzecie ręce i przy tłoczeniu płyty okazało się, że Olek nic nie wiedział, że jego bit będzie na naszym albumie. Pozdrawiamy go bardzo serdecznie i miejmy nadzieję, że będzie między nami jeszcze jakaś współpraca.

Def, ty zająłeś się razem z Dj Technikiem oprawą turntublistyczną płyty, opowiedz o skreczach i pomysłach na cuty na „Liryce chodnika”

DJ Def: Ciężko jest wymyślić coś nowego, czego jeszcze nie było z tego względu, że jest bardzo mało polskich winyli. Ubolewam bardzo nad tym, ale niestety tak to wygląda…

Suja: Chodzi o to, żeby cuty pasowały tematycznie do kawałka i rymowały się ze sobą.

Opowiedz o swojej przygodzie z djingiem, kiedy to się zaczęło, skąd czerpałeś inspiracje?

DJ Def: Trwa to już bardzo długo, chyba już jak miałem 16 lat zacząłem się tym bardziej interesować, spodobało mi się to odkąd usłyszałem hip-hop. Wszystkiego uczyłem się sam, podpatrywałem, co nieco w teledyskach czy jakiś filmach, ale do wszystkiego powoli dochodziłem samemu metodą prób i błędów. Nie chodziłem do żadnej szkółki djingu, zresztą chyba nikt ze znajomych dj-ów do takowej nie uczęszczał;-) Przede wszystkim lata praktyki, na początku jest przerąbane, trzeba dużo ślęczeć i wykazać się ogromną cierpliwością. W pierwszych miesiącach treningów można się szybko zniechęcić, początki są bardzo trudne, synchronizacja dwóch rąk i innych patentów…Druga sprawa to sprzęt, który do najtańszych nie należy.

Album „Liryka Chodnika” zbiera dobre recenzje w Internecie, ale nie brakuje tez opinii, że jest to kolejna uliczna płyta o siedzeniu na ławce, jaraniu i pierdoleniu policji. Jakbyście to skomentowali?

Suja: Nie będziemy ukrywać, że jest to uliczna płyta, ale nie jest to płyta o „siedzeniu na ławce, jaraniu i pierdoleniu policji”, chociaż takie tematy też są poruszane. Są kawałki o podwórku, dziewczynach, imprezach, przemyśleniach żeby nie brać narkotyków, są utwory poruszające kwestie polityczne i społeczne.

Roman: Utożsamiamy się z ulicą, jesteśmy z ulicy i się tego nie wstydzimy. Jeżeli się to komuś nie podoba to trudno niech nas nie słucha.

Suja: Rap dla dzieciaków! EMA G.O.C.Ł.A.W-u

W kawałkach „Czarno na białym” z Włodim czy „O tym mowa” z HG krytykujecie system i rząd- powiedzcie, co Wam się najbardziej nie podoba w naszym państwie?

THS: Rząd, rząd legalna mafia do tłumów to nie trafia, zwykły człowiek nie ogarnia, rząd, rząd legalna mafia przez takich jak oni jego życie to męczarnia.

Suja: Rząd jak zwykle ściemnia, nie daje żyć ludziom…

Roman: To, co się dzieje w państwie jest „śmiechu warte”.

Suja: Jest coraz gorzej!

Roman: Ile można żyć w państwie, w którym nie wiadomo, na kogo głosować. Każdy sobie podkłada kłody pod nogi byle tylko dorwać się do stołka.

DJ Def: Jest jeden wielki burdel i każdy ma tego dosyć.

Roman: Ludzie chcą stabilizacji, normalnego życia i godnej pracy.

Suja: Politycy tylko się kłócą a nic nie robią dla ludzi.

W Waszych utworach słychać silne przywiązanie do podwórka, powiedzcie jak wygląda gocławska scena- dzieje się coś ciekawego?

Suja: UPP- Układ Południowo Praski, robimy taki projekt z małolatami, Sąsiedzi SSDI czyli Jacenty i Redżi, THS KLIKA.

Roman: Tak jak na każdym polskim podwórku są ekipy, które rapują czy malują.

DJ Def: Jest jeszcze Gocławska Opcja…

A grafficiarze?

DJ Def: Powiem Ci, że chyba w całej Polsce wymiera powoli ta scena. Nie widać od paru lat ciekawych prac na mieście, na pociągach. Jest coraz mniej ekip i zajawka się wykrusza.

Batalion Zośka dalej funkcjonuje?

DJ Def: Jak najbardziej daje funkcjonuje, są to nasi dobrzy koledzy z podwórka.

Roman: Gocław skupia grupę ludzi znających i wychowujących się razem od dawna, którzy działają w kulturze hip-hopowej. Jedni robią ciuchy (Storm, Metoda), inni jeżdżą na desce, inni rapują. Wielka rodzinka.

Wasz teledysk już hula w mediach, jest nisko budżetowy, ale bardzo ciekawie zrobiony, dużo fajnych pomysłów- powiedzcie, kto zajął się jego realizacją?

Roman: Klip zrobili nam koleżcy z ODNOWY, jesteśmy z niego zadowoleni, było dużo pertraktacji przy montażu, ale to chyba normalne. Zachęcamy do obejrzenia.

Suja: Liryka chodnika! Stestuj!

Ile klipów planujecie nakręcić i do jakich kawałków?

Roman: Chcielibyśmy zrobić teledyski do każdego z utworów, ale pewnie nam się nie uda, więc jak zrobimy cztery to będziemy zadowoleni.

Suja: Drugi klip chcemy nakręcić do kawałka „Noce marki” gdyż idzie zima, ludzie są przygnębieni a ten kawałek ich na pewno rozgrzeje.

Macie w planach trasę koncertową? THS PROSTO TOUR?

Roman: W planach…czekamy jeszcze na propozycje. Nasza strona już jest: www.thsklika.pl, możecie na niej zobaczyć gdzie będziemy grać koncerty, nasz teledysk, możecie posłuchać naszych kawałków.

A propos słuchania kawałków, dużo słuchacie polskiego rapu?

DJ Def: Na pewno nie tylko…

Suja: Słuchamy polskiego rapu gdyż tworzymy polski rap.

Roman: To, co wpadnie w ucho, jakieś nagrywki koleżków z Prosto wpadną w ręce to się posłucha.

Suja: Słuchamy kolegów: UPP, Hemp Gru, ekipy z Prosto…słuchamy dobrego rapu, nie zagłębiamy się w jakiś Mezów czy innych Liberów ;)

Jakie polskie płyty z 2006 roku są Waszym zdaniem godne zapamietania?

Suja: Chociażby Bez Cenzury – pozdrawiam serdecznie!

DJ Def: Ostatnio wyszła nowa płyta Molesty…

No właśnie, jak Wam się podoba „Nigdy nie mów nigdy”? Bo zdania są podzielone, jedni się jarają inni mówią, że czekali na coś mocniejszego…

DJ Def: Mi się zajebiście podoba.

Suja: Ja niestety jeszcze nie słyszałem.

Roman: Ja też czekam na jakiś egzemplarz. Z chęcią stestuje, słyszałem kilka utworów i bardzo mi się podobają.

Suja: Chłopaki nie od dzisiaj w tym rapie siedzą.

THS: Przede wszystkim słychać progres, to już nie to samo, co Molesta ’97- wszystko się zmienia, ludzie, poglądy, style, nawet głosy. Nie bójmy się zmiany na lepsze.

„Liryka chodnika” to Wasz debiutancki album, nagrywaliście wcześniej jakieś nielegale?

Suja: Nie, nagraliśmy parę kawałków u Marka Gruszki z zespołu Radio Grochów, które poszły w Internet i ktoś zrobił z tego nielegal, ale to nie był żaden nielegal tylko kilka luźnych utworów. Współpraca oczywiście była i serdecznie pozdrawiamy Marka Gruszkę.

Jak zapatrujecie się na promocje rapu w Internecie?

DJ Def: Jest to bardzo dobre medium żeby się promować. Robisz swoją stronę i to ty opowiadasz ludziom, co mają o tobie wiedzieć, ty dajesz materiał, jaki mają ludzie słyszeć.

Suja: Ludzie sobie wchodzą na strony, wyszukują to, co ich interesuje…

Roman: Telewizja i radio powoli zamykają się na hip-hop a Internet się otwiera.

Jak się odnosicie do piractwa internetowego?

THS: To nas wkurwia oporowo (śmiech)

Suja: Wiadomo, że jak ktoś nagrywa płytę to później chce żeby ktoś ją kupił i uszanował jego pracę. Nie ściągajcie naszej płyty z Internetu tylko kupcie sobie oryginał!

Ostanie słowo? Pozdrowienia…

Suja: Pozdrawiam moją dziewczynę Anetę- praską księżniczkę. G.O.C.Ł.A.W- u kochanie!

THS: Pozdrawiamy wszystkich znajomych i wszystkich, którzy przyłożyli rękę to wydania naszej płyty. Pozdrawiamy wszystkich oponentów z ulicy, Gocławia, Emokah, Ursynowa i wszystkich tych, o których zapomnieliśmy. THS KLIKA na zache!

Wielkie dzięki za wywiad.

THS: Dziękóweczka.

Rozmawiał: Janek „Ceha” Stanisławski