
Ice Cube wyjawił za pośrednictwem swojego bloga, że pracuje nad nową, dziewiątą w dorobku płytą, która będzie nosić tytuł I Am The West.
I AM THE WEST… to tytuł mojego nowego nagrania. Po ukończeniu ok. 65% muzyki, to jest świetny tytuł. Powiedział Cube.
Raper zapowiedział, że będzie wracać do korzeni na tej płycie, wspomniał również o przybliżonej dacie premiery. To jest porządne gówno, nie ma przeproś, gangsterskie gówno z zachodniego wybrzeża. Nic na to nie poradzę. To jest to, co robię. Czerwiec wydaję się być zbyt napięty na premierę, ale lipiec jest prawdopodobny. Zobaczymy jak się ułoży. Na razie mam swój tytuł, mogę pracować nad pomysłem na sesje zdjęciową i okładkę. Chcę, żeby była dostępna wcześniej, przed datą wydania.
W końcu, Ice Cube wyraził swoje oddanie dla oryginalnego brzmienia zachodniego wybrzeża, negując jednocześnie uleganie tendencją panującym na rynku. Od siedmiu albo ośmiu lat zachodnie wybrzeże próbuje robić muzykę inspirowaną tym, co robi się na południu i środkowym zachodzie. Słowa „zbyt west coastowe” słyszymy od wszystkich z przemysłu, kiedykolwiek tylko nasza muzyka jest grana. Nawet od naszych własnych [didżei]. Raperzy z zachodniego wybrzeża próbowali teraz zmienić swoje brzmienie by dostosować się do wszystkich słuchaczy. Zgubiliśmy naszą drogę. Dzięki bogu za chłopaków takich jak Snoop, The Game i WC za podtrzymywanie Zachodu przy życiu, ale wszyscy jesteśmy temu winni. Nic więcej. Przynajmniej ode mnie. Robię to, co czuję, nie to co uważam, że powinno być zrobione. Radio nas spierdoliło. Nienawidzę polityków i radia. Nie wiem, komu płacić żeby grali moje gówno. Nagranie gorącej piosenki już nie wystarcza. Żałosne.
olik