Andale, andale, zostało tu pozamiatane. Największy kozak i hurtownik wśród marnych polskich raperzyn a do tego prawdziwy OG, a nie industry plant jak Malik Montana, został aresztowany. Ilości niebatalne, bo idące w dziesiątki kilogramów. Najzabawniejsza jest jednak reakcja policji. Poznajcie szczegóły!
Michał O, czyli popularny OG Olgierd zaliczył przypał mając na chacie ponad 30 kg substacji. Szczury, dyngs, kryształ. W sensie kokaina, mefedron, amfetamina i jakieś tam śladowe ilości (kilka kg) marichuanen. Grubo. Raper został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBŚP w Szczecinie dzisiejszej nocy.
Według niepotwierdzonych informacji, które dostaliśmy od zaprzyjaźnionych grubasów, aresztowanie Olgierda jest efektem zeznań skruszonego rapera-gangstera, który ukrywa się w Dubaju.
OG Olgierd został przewieziony do prokuratury, gdzie składa wyjaśnienia. Biorąc pod uwagę jego wcześniejszą historię, gdzie wpadł mając prawie 40kg narkotyków, współpraca z prokuraturą i sądem jest jedynym rozwiązaniem, jeżeli chce uniknąć kilkudziesięcioletniej odsiadki.
O zatrzymaniu rapera na swoich socialach poinformował naczelnik, z którym niejeden uliczny raper wsuwał makowca. Szkieły toczą bekę z zatrzymanego, cytując klasyczka:
„Pytają czemu nie mam kajdanek…” – cytat z utworu pewnego znanego rapera stał się nieaktualny… Nocne działania policjantów
@CBSPolicji wymierzone w przestępczość narkotykową w Szczecinie. Zatrzymanie i przejęcie zabronionych substancji


